24157817

Pedagogika

 

Trzeba powiedzieć dziecku jak najwcześniej:
będziesz tylko kolekcjonerem wrażeń, niczym więcej.
Żadnych zdrobnień. Trzeba powiedzieć o próbach
nieudanych i tych zakończonych sukcesem.
Trzeba powiedzieć, że On cierpiał krócej, niż Ty
dziecko będziesz w życiu cierpieć.
Trzeba opowiedzieć o ludziach.

Reklamy

14930352

sen tramwajarski (językowy)

The Dreamberries

We śnie tramwajami. Wracam do domu przez obrazy dzieciństwa, szyny przechodzące przez wsie i miasteczka, których byłem świadkiem, wieczór. We wnętrzu tramwajów jest ciepło i przytulnie, żółte światło zakurzonych żarówek dodaje pewności. Wdaję się w rozmowę z dobrymi tramwajarzami. Opowiadają o swojej pracy, raczej się skarżą; na płace, na brak warunków, popełniają przy tym błędy językowe. Aby ich nie zrażać (lubię jak mówią do mnie takim tonem) i ja popełniam błędy językowe – zamiast powiedzieć: „bolączek”, mówię: „bolączków”. Opowiadają o zmianach, które są nieuchronne, o niepewności. Jeden z tramwajarzy zwraca moją uwagę na przejeżdżający obok nowoczesny tramwaj mieszkalny, w ogóle – mówi, tramwaje mieszkalne wyprą wkrótce normalne tramwaje, pozostaną tylko tramwaje mieszkalne. Aby go pocieszyć, mówię że i w tramwajach mieszkalnych potrzebują dobrych tramwajarzy, zresztą – mówię, prowadzenie tramwai mieszkalnych wymaga wiedzy oraz doświadczenia, trochę się mądrzę.

View original post

5702887

Usłyszałem

.
Zastanawiam się, dlaczego ci ludzie przy władzy mają takie zgorzkniałe, odpychające głosy; ta premier, tamci panowie dwaj (ten z przodu, tamten z tyłu)? Słysząc ich wypowiedzi, jakiekolwiek wypowiedzi, natychmiast przenika mnie zło, ogarnia smutek; przed oczami staje mi zaraz sfrustrowana brakiem własnej miłości katechetka z podstawówki, która samym sposobem swojej wypowiedzi potrafiła wprawić mnie na resztę dnia w podły nastrój. Skąd w głosach tych ludzi przy władzy tyle infekującego otoczenie przygnębienia, jadu, złośliwości? Czy jest to zamierzone? A jeśli niezamierzone; może ta premier, tamci panowie dwaj (ten z przodu, tamten z tyłu) powinni poddać się egzorcyzmom?

3524578

Okres
.

Przygotowania ruszyły pełną parą,
ustawiono rusztowania, po których pięły się
dymy z kanałów. Po tygodniu wymyślono księżyc
i cierpienie. Aby nie zabrakło, w workach
ułożonych na rogatkach życia, zgromadzono
artykuły higieniczne pierwszej potrzeby:
chipsy, karty bankomatowe, kosmetyki i lęki.

Trochę to jeszcze trwało,
zanim wpojono obecnym reguły.
Tych najbardziej opornych wysyłano z powrotem
do szkoły; krnąbrnym wbijano do głowy, płaczącym
puszczano kolędy. Dopiero wtedy,
gdy rozplątano nitki metra i wymieniono billboardy,
można było zacząć naprawdę.

2178309

Pierwszy zapis

 

Pierwszy zapis samotności to liczenie godzin,
beznadziejne odliczanie od końca,
zabawy językiem, biczowanie czasu.

Dzisiaj znów nie jestem miły dla siebie,
wczoraj też nie byłem miły dla siebie,
nie byłem, nie jestem, i nie będę miły.

Pierwszy zapis samotności to ranki i strupki,
zgrubienia, wyrzuty, pypcie i czyraki,
wymacane w pościeli, niepokojące.