1548008755920

„Do tych domów, zamieszkanych przez stare, samotne kobiety, które opuszczone przez potomstwo wycofują się, przejawiając minimum aktywności życiowej, wchodziłem zawsze z uczuciem, że za chwilę się uduszę. W wazonie o długiej szyjce stały kwiaty na oknie, w klatce siedział kanarek, zachłanny, bezwzględny.
Tu się już nie chowa bielizny, nie ukrywa się cierpienia, powonienie się stępiło, nie ma powodu zatajać ułomności, z którymi człowiek zostaje sam na sam.
Ojciec wszedł przez otwarte drzwi do pokoju, obudził śpiącą, powodując uderzeniem stetoskopu o ptasią klatkę odgłos, który przerażonego ptaka rzucił w jej róg”.

Thomas Bernhard, Zaburzenie, przeł. Sława Lisiecka

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s