2111485077978050

Tyrania fotografii, której ulegam.

Nieusuwalną wadą mego mózgu jest to, że nieustannie zastanawiam się nad jego funkcjonowaniem. Takie zapętlenie. Na przykład teraz, przeglądając wpisy na facebooku, mój wzrok zatrzymuje się na twarzach, następnie obraz trafia do mózgu, i ja to zauważam. Zauważam, że mój mózg jest tak skonstruowany, aby wyłapywać twarze w ten sam sposób, w jaki algorytm facebooka wyłapuje je i oznacza. Dlaczego moją uwagę przyciągają twarze? Dlaczego zamykam je w ramy – i zamiast dostrzegać całość – patrzę właśnie na nie? Nad tym się zastanawiam.

I dlaczego zalewają mnie twarze?

Zalew twarzy, przez który przepływam codziennie, doprowadza mnie do rozpaczy. Jest jakiś nieprawdopodobny upór, jakaś niesłychana furia w niekończącym się dążeniu ludzi do nieustannego obnażania swoich twarzy. Każdego dnia dryfuję wśród głów, włosów, białek oczu, zarostów, warg, rzęs, zębów, stanowiących o takiej, a nie innej, konstrukcji ludzkich twarzy. Każdego dnia oglądam elementy składowe ludzkich twarzy w różnorodnych konfiguracjach, a każdej konfiguracji wydaje się, iż jest konfiguracją wyjątkową.

Dlaczego ludzie z takim uporem prezentują swoje twarze?

Zamiast, co mnie wydaje się naturalnym, chronić je przed technologią, ukrywać przed światem – ludzie nagminnie odsłaniają swoje twarze, zamiast wstydzić się własnych twarzy, twarzy bądź co bądź należących do gatunku ludzkiego, a więc, nie oszukujmy się; do najgorszego gatunku na ziemi – ludzie bezwstydnie obnoszą się ze swoimi twarzami, co więcej, powielają je w nieskończoność.

Advertisements

One thought on “2111485077978050

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s