1725375039079340000000000000

Każdego dnia wydaje mi się, że właśnie dzisiaj wszystko się rozstrzygnie, że dziś jest ten decydujący dzień, w którym otrzymam ostateczną odpowiedź. Lecz gdybym nawet otrzymał tę ostateczną odpowiedź – co byłoby dalej? Przecież świat (mój świat) nie skończyłby się wraz z otrzymaniem ostatecznej odpowiedzi. Nawet jeśli wszystko zostałoby pewnego dnia raz na zawsze wyjaśnione, musiałbym żyć dalej, egzystować w ciemności.

Wariat pająk uplótł pajęczynę w kabinie prysznicowej. Uchyliłem mu drzwiczki, ale nie wiem, czy to coś pomoże.

Reklamy

1066340417491710000000000000

Czy rzeczywistość nie zaczęła już przypadkiem wyprzedzać science fiction? Kto mógł przewidzieć kilkanaście lat temu, że jakiś student dzięki programowi komputerowemu będzie trzymał w garści kilka miliardów ludzi na tej planecie?

659034621587630000000000000

Nie przywiązywać się do wspomnień. Ignorować je tak, jak gdyby należały do kogoś innego, jakby nie były moimi wspomnieniami. W końcu to tylko kwestia przypadku, że znajdując się w takich a nie innych miejscach, w takim a nie innym czasie, spotykając takich a nie innych ludzi nabawiłem się takich a nie innych wspomnień. Odciąć się od wspomnień. Wyciąć z nich „ja”. W ostateczności traktować je jako materiał (jeden z miliardów materiałów) niepodlegający dalszej obróbce.

407305795904081000000000000

Wszystkie odruchy i zachowania w tym domu mam już opisane, prawdopodobnie również większość reakcji na bodźce; zarówno wewnętrzne, pochodzące z mojego mózgu, jak i zewnętrzne, docierające do mnie z mediów, głównie z internetu. Od czasu do czasu podlewam krzaczki ego by się nie rozsypać, ale tak naprawdę mógłbym już nie istnieć. Schemat myśli i odruchów, któremu ulegam, nie różni się zasadniczo od schematu „działania” komara zaprogramowanego na ugryzienie. To tylko większa skala.

251728825683550000000000000

Innowacja

.
W szpitalach powinno się ujmować cierpienia związanego z tym, co chorym nieodłącznie kojarzy się ze szpitalami, a więc ze szpitalnym zapachem. W szpitalach nie powinno być dłuzej miejsca dla tego charakterystycznego szpitalnego zapachu. Szpitale nie powinny pachnieć szpitalami (śmiercią) w sposób, do jakiego przyzwyczaiły nas przez te wszystkie lata. Jest przecież teraz tyle możliwości, istnieje rzesza odświeżaczy powietrza, detergentów, środków zapachowych i dezynfekujących. Czy to takie trudne?

155576970220531000000000000

Dlaczego ludzie na zdjęciach chcą być w środku kadru? Dlaczego pchają swoje sylwetki w sam środek, a twarze wystawiają w kierunku aparatu? Gdybym był fotografem, z premedytacją omijałbym pozujących, umieszczałbym ich gdzieś z boku, pozostawiał im kawałek policzka i ucha, ewentualnie ramię albo fragment stopy, a już na pewno nie chciałbym mieć na zdjęciu czyichś oczu.

96151855463018400000000000

Plaża

 

Chciałaby uciec przed ludźmi i przed naturą tam, gdzie wszystko jest sterylne. Codziennie wyobraża sobie takie miejsce. Przestronne wnętrze o odpowiedniej temperaturze z wielkim łóżkiem, na którym śni. Do środka nie dostają się żadne dźwięki.

Jej ojciec, policjant, odszedł, gdy miała jedenaście lat. Jedyne, co po sobie pozostawił, to zupełnie nieprzydatne motto, które zdążył zapisać na serwetce: „Czy ktokolwiek w dziejach ludzkości zwrócił uwagę na fakt, że lufa pistoletu jest słona?”.

Dlaczego ludzi, wszystkich ludzi,  cechuje ta chorobliwa interesowność? Dlaczego wszyscy muszą być nagle, w tym samym momencie, zainteresowani?

To samo dla wszystkich.

Dokładne, wyważone proporcje.

Pamięta bulwar i morze – w tej kolejności. Schodziły z matką wąskim hotelowym korytarzem w zaczynający się właśnie słoneczny poranek, niosły ze sobą ręczniki i krem do opalania, miało być bardzo gorąco. Ale tego dnia plaża wyglądała zupełnie inaczej – wszyscy zgromadzili się w jednym miejscu.

plaża