25299086886458700000000000000000000000000

O szafarzu, co upuścił komunikant*

.
.

„W czasie rozdawania komunii św. upuściłem komunikant, który spadł na posadzkę. Schyliłem się szybko, by nikt nie nadepnął, by nie doszło do profanacji. Schyliło się również dziecko, które odsunąłem ręką, by osobiście podnieść Najświętszą Hostię. To był mój obowiązek jako szafarza sakramentu, obowiązek wynikający z prawa kanonicznego, które nakazuje szafarzowi troskę o najdrobniejszą cząstkę konsekrowanej Hostii”.

.

Ksiądz uderzył dziecko w twarz – jest wyrok

.

*Ten język ma w sobie coś hipnotyzującego. Zawsze, kiedy go słyszę, mam przed oczami mroczny świat z baśni braci Grimm.

Reklamy