15156039800290500000000000000000000000000000000000

Bramkarz

 

Końcówka lat 90. jawi się teraz jako bez wątpienia najlepszy okres, okres jego największych sukcesów zarówno w karierze sportowej, jak i ogólnie rozumianym tak zwanym życiu prywatnym. To wtedy napędzany tym młodzieńczym, a co za tym idzie bezrozumnym entuzjazmem niejako z rozpędu bierze kolejne przeszkody, które jemu samemu wydają się wówczas niewidoczne, ot tak, po prostu siła życiowej bezwładności napędzająca, decydująca. Ociera się nawet o reprezentację kraju, co prawda nigdy nie występuje w pierwszym składzie, przesiaduje jedynie na ławce rezerwowych, ale fakt. No fakt.

To że stoi teraz pomiędzy słupkami, broniąc bramki trzecioligowca, który prawdę mówiąc swoją grą nie zasługuje nawet na trzecią ligę (co widać gołym okiem zarówno na boisku jak i w ligowej tabeli) jest wynikiem kilku na pozór pozbawionych znaczenia wydarzeń w jego życiu osobistym; takie tam zawirowania, konsultacje kliniczne, kłopoty sercowe, tym podobne.

Mimo wszystko (mimo wszystko i mimo wieku) broni w miarę dobrze, nieuchronną porażkę będzie można znów uczciwie zapisać na konto zgrai fatalnych obrońców, broni w sytuacjach jeden na jeden, wyłapuje śmiercionośne dośrodkowania, chwyta piłki nieuchwytne, paruje strzały z kilku metrów, udaje mu się nawet wybronić dwa rzuty karne. Jego strój ocieka błotem, getry, z założenia gładkie i białe, stanowią dwie czarne przyciężkie skorupy, które po meczu zamieni jak zwykle na uprasowane w kant spodnie, do tego oczywiście garnitur, nienaganna koszula i muszka, by zwyczajowo dorabiać w klubie brata, gdzie oczywiście stoi na bramce.

Zamieni albo nie zamieni, tym razem jednak nie zamieni. Dzisiaj, po meczu, kiedy jako ostatni weźmie prysznic, założy z powrotem ten upiorny właściwy bramkarski strój, przeczeka kilka godzin za krytą trybuną, i gdy uzyska pewność że nikogo nie ma w pobliżu, powiesi się na bramce.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s