971183874599339000000000000000000000000000000000000000

naczynia

Obudzony nocą, trzyma się pościeli (przed chwilą wydawało mu się, że spoczywa bezpiecznie w foteliku dziecięcym), w garściach poręcze, nylonowe siatki z ziemniakami, perz samodzielności, który kazała mu wyrywać do późnego popołudnia (żadnego podziękowania, tylko ten jej kaszel), wilgotne rozmazujące się w palcach grudy ziemi – to z nich wylezą dżdżownice (pozbiera robale w doniczkę i zostawi na słońcu, potem przyjdą goście). Dlaczego jesteś okrutny? Dlaczego nie jesteś jak inni? Wszystko, co robimy, robimy dla ciebie. Przecież wiesz.

Reklamy