1324695516964750000000000000000000000000000000000000000000

biurko

Postawiłem sobie książkę. Teraz codziennie patrzy na mnie Thomas Bernhard z „Moich nagród”. Czasami, w chwilach zwątpienia, zerkam na okładkę, szukając tam ratunku, i nie zawodzę się – uśmiech Thomasa jest pokrzepiający. Czasami jednak, tak jak w tej chwili, na jego twarzy nie dostrzegam wcale uśmiechu, ale politowanie, a nawet szyderstwo.

Advertisements