581811569836004000000000000000000000000000000000000000000000000

Zauważyłem (co nie było trudne do zauważenia), że wczoraj, po raz nie wiem który, zasłoniłem się Bernhardem. Ostatnio zamiast odsłonić się, jak to się mówi, uchylić rąbka (nawiasem mówiąc oba te sformułowania kojarzą mi się nie wiedzieć czemu ze słoniem), zaczynam się znowu zasłaniać; czy to cytatami, czy to zwierzętami (głównie psami i kotami), czy to powtórzeniami, czy to przejęzyczeniami, czy też, jak w wymienionym wyżej przypadku, po prostu Bernhardem. Podczas gdy większość – nie powiem wszyscy, ale zdecydowana większość – korzysta z bloga, żeby się odsłaniać, ja korzystam z bloga w celu zasłaniania. Tak jest dobrze?

Advertisements