1049252690665650000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

miałkość

nazwano mnie jakoś tak dziwnie. Nie chcę o tym teraz mówić. Miękkie powietrze znad morza, które jest niebem, znad nieba, które jest morzem. W zasadzie wolę spacerować w samotności, ale dzisiaj jego obecność nie przeszkadza mi wcale

obaj nie cierpimy, gdy cokolwiek się dzieje, wolimy puste plaże i przedziały, obaj nie znosimy egzaltacji, zaaferowania. Najlepiej, gdyby świat był idealną kulą

dziwimy się kotom, że udają dzieci, ale to właśnie dzieci są irytujące, dzieci swoim bezzasadnym rykiem potrafią doprowadzić nas do pasji. To właśnie z dzieci koty biorą przykład

w porównaniu ze snem życie jest chaosem. Budzimy się codziennie z ogromną awersją do egzystencji, budzimy się i patrzymy na siebie z politowaniem. Obaj mamy zaropiałe oczy

chciałbym budzić się na wysokości, wśród liści wysokopiennych krzewów, zagęszczenia, abym, w razie niebezpieczeństwa, mógł po prostu skoczyć

czasami, tak jak dzisiaj, kiedy jest kłębkiem z nerwami na wierzchu, jest mi go trochę żal. Lubię się nim bawić

 

 

 

 

Reklamy