26894761435868400000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

Hillman zwracał uwagę, że depresja, nerwica, wściekłość czy rozpacz, są często jak najbardziej adekwatnymi reakcjami na to, co dzieje się w świecie. Psychoterapia i psychiatria próbują „zrzucić” wszystko na pacjenta, próbują „umieścić” jego problemy wyłącznie w jego wnętrzu – tymczasem coraz częściej chora bywa tak naprawdę rzeczywistość polityczna i społeczna (a nawet estetyczna – czasami przygnębienie może wywoływać po prostu brzydota miasta, w którym się mieszka). W tym sensie psychoterapia – uważał Hillman – może służyć konserwowaniu zastanego porządku politycznego i społecznego. Może być – nawet nie zdając sobie z tego sprawy – klasycznym „opium dla ludu”. Dlatego właśnie w połowie lat 80. Hillman przestał prowadzić indywidualną terapię, argumentując to tym, że nie jednostki, ale kultura i cywilizacja Zachodu wymagają gruntownej terapii.

Tomasz Stawiszyński

 

Są takie chwile, kiedy z rolki papieru toaletowego patrzy na nas pantera śnieżna, a my mamy minę lisa tybetańskiego. Dzieje się tak najczęściej po zapoznaniu się z aktualnościami dotyczącymi wydarzeń z kraju i ze świata. Co wtedy robić?

Słuchać podcastów Pana Tomasza!

Reklamy