184339437239402000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

dokądś

 

Transmisja kolorów albo transfer kolorów, jakoś tak to się nazywało, w tej chwili nie przypomni sobie. W każdym razie materiał filmowy zawierał kilkusekundową ekspozycję kawałka blachy z charakterystycznym zadrapaniem o odmiennej barwie. Dwa samolociki. Aż dziw, że się nie zobaczyli.

W ogóle jakaś perwersja w oglądaniu dokumentów, programów edukacyjnych i przyrodniczych. A potem tłumaczenie, wytłumaczanie, na swój nieprzekonujący, egzaltowany, chaotyczny sposób. Przechodzenie do porządku dziennego nigdy mu nie wychodziło.

Czemu cię nie ma gdy byłeś potrzebny i dlaczego myśli wybiegają w przeszłość toczą się jak butelki po asfalcie suną po taśmie jak opakowania z makaronem w programie Jak to jest zrobione?

Reklamy