10758199047708900000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

metody samokształcenia

 

Przez noc uczyłem się pi(sa)ć jak kot (język –
pozbawiony zagłębienia przeciwstawiający się
niezmordkowanie sile grawitacji)
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

Co z tego, skoro jutro
poróżnimy się na tysiąc sposobów?

 

Reklamy

3012657015979780000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

zoo

 

  1. Klatka

Rzecze źrebię zebrze żebrzę.

 

  1. Klatka

Ta scena w „Porwaniu Michela Houellebecqa”, kiedy Houellbecq grany przez Houellebecqa stojąc w gronie swoich porywaczy, zauważa nieśmiało: od początku zastanawia mnie fakt, że nie nosicie masek, widzę wasze twarze, w powieściach to nie jest dobry znak, porywacze odkrywają twarze, gdy się nie boją, że ofiara mogłaby ich rozpoznać, bo zamierzają ją zabić, po czym uśmiecha się głupio.

 

  1. Klatka

 

 

  1. Klatka

Tukan.

 

1861924432321340000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

drobne uszczypliwości

 

Gogol obraził się na mnie i utrudnia mi życie. Poszło o pocztę*. Nie spodobało mu się, że nie spodobała mi się (i to bardo) nowa poczta, którą w końcu i tak wcisnął mi na siłę.

Najpierw anonsował. Prosił, żebym wypróbował (przecież zawsze będę mógł powrócić do starego wyglądu). Spróbowałem. Nowa poczta od razu wydała mi się odrażająca.

Poczta to poczta. Wychodzę z założenia, że na poczcie najważniejsze powinny być listy. Nic poza tym. Żadnych ozdobników, rozpraszaczy, kolorowych dodatków, ikonek. Po co mi kalendarz?

Jakby tego było mało, nowa poczta ładowała się dłużej. W nieskończoność musiałem czekać, aż w okienku powitalnym przemieli się pasek. To było naprawdę frustrujące.

Natychmiast powróciłem do starego wyglądu, jednak, jak wszystko, nie trwało to długo. Nie minęły dwa tygodnie, a już miałem nową pocztę ustawioną złośliwie na stałe.

Od czego jednak moja pomysłowść? Na samym dole strony, wypisany maleńkimi literami, znajdował się był lineczek: Ładuj podstawowy widok HTML (dla wolnych połączeń).. Załadowałem.

 

No a teraz Gogol utrudnia mi życie. Wystarczy, że zaczynam grzebać w wyszukiwarce, a natychmiast przerywa mi brutalnie, niby prosząc tylko, bym potwierdził, iż nie jestem robotem. Zasłania się przy tym wytartym frazesem o naszych systemach, które wykryły nietypowy ruch pochodzący z Twojej sieci komputerowej.

To prawda, może i nazbyt często korzystam z wyszukiwarki, poszukując rzeczy, które takiemu Gogolowi mogą nie mieścić się w głowie. Rzeczy wszelakich. Różnorodnych. Rzekłbym nawet nietypowych. Potrafię przy tym błyskawicznie przechodzić od hasła do hasła, jak jaki dziki skakać z linku na link, zauroczony frazą, nazwiskiem, nie znanym pojęciem. Ale żeby od razu z tego powodu odmawiać mi człowieczeństwa?

W ramach zemsty za niekorzystanie z najnowszej poczty niemal przy każdym wyszukiwaniu Gogol poleca mi teraz wykonanie testu**. Podsuwa przy tym szereg obrazków, z których muszę wybrać wyłącznie te z: a) samochodami, b) witrynami sklepowymi, c) sygnalizacjami świetlnymi, d) przejściami dla pieszych, itp. Nie wie, że lubię takie łamigłówki***.

 


*Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pocztę.

**Wykonanie testu CAPTCHA może być czasem wymagane, jeśli korzystasz z zaawansowanych haseł wyszukiwania, z których korzystają najczęściej roboty, lub gdy bardzo szybko wysyłasz żądania.

***I to bardo.

5782429783698790000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

achtetendencje

 

Jeśli chodzi o aktywność fizyczną, nie podejmowałem jej nigdy, gdyż niesłychanie wprost przerażał mnie profesjonalizm w ubiorze jeżdżących na rowerze, biegających, czy nawet spacerujących, którzy, czego od zawsze byłem naocznym świadkiem, jak jeden mąż natychmiast dostosowywali się do aktualnie panujących trendów. Ta powszechna, jakże typowa dla wszelkiej działalności ludzkiej uniformizacja odstręczała mnie na dobre od podjęcia jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Wszędzie, gdzie w grę wchodziły najpospolitsze, najbanalniejsze sprawy indywidualnej kondycji ludzkiej, dotyczące, tak jak choćby w tym wypadku, utrzymywania na jako takim poziomie tężyzny fizycznej, zawsze pojawiały się trendy, srendy, pędy, tendencje napędzane przez przebiegły kapitalizm, a skwapliwie podchwytywane przez niczego nieświadome, dążące do bezpiecznej unifikacji masy. Dlaczego nie porcięta, buty z czterema paskami, kaszkiet? – zapytywałem.

 

link

3573738143885560000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

pierwszy stopień

 

Zauważyłem, że nie ma we mnie zupełnie ciekawości ludzi. Zupełnie mnie nie interesują. Wczoraj, przed zaśnięciem, przypomniałem sobie szereg sytuacji (uszeregowanych w szereg) takich jak; jazda samochodem z nieznajomą osobą (ktoś znany komuś, kogo znam, z kim muszę gdzieś dojechać), kilkudziesięciominutowe przebywanie z kimś sam na sam we wspólnym pomieszczeniu (na przykład w poczekalni u wszystko jedno kogo), a także inne tego typu, najczęściej jednak spod znaku tzw. towarzysz podróży. We wszystkich tego typu sytuacjach dobrze wychowany człowiek skazany na czasowe towarzystwo innego człowieka zapytałby tego drugiego o coś, o cokolwiek, zainteresowałby się jego losem, normalnie, grzecznościowo, po ludzku, a ja nie pytałem. Nie pytałem, ponieważ wcale mnie to nie interesowało. Zazwyczaj zapadało tak zwane kłopotliwe milczenie.

Zastanawiając się nad tym fenomenem, doszedłem w końcu do wniosku, iż nie pytałem z dwóch podstawowych powodów: po pierwsze – ich historie byłyby historiami typowymi, mogącymi przydarzyć się dowolnie wybranej osobie (rozrzut statystyczny), a to, że my znaleźliśmy się dokładnie w jednym miejscu i czasie, nie ma w tym wypadku żadnego znaczenia, po drugie – nie pytałem, ponieważ wiedziałem, iż każde moje pytanie byłoby fałszywe, nie zadawałem pytań ponieważ przeczuwałem, że już po pierwszym zadanym pytaniu wylezie na wierzch fałsz zadającego pytanie, bo przecież widać od razu, że nie ma we mnie zupełnie ciekawości ludzi.

199157600921893000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

peron północny

 

wnętrze jest tam gdzie dłuży się i nie wysiada
tu jesteś moja piłeczko mój kłębuszku
bo widzisz teraz zaprowadzisz mnie do przejścia
wystarczy wsłuchać się w miarowość
kroki ważne są kroki
tam-tam konduktor z krótkofalówką
dudniący w beton betonowe
tam-tam idiofon zwołujący na przerwę
staruszki surykatki stojące na czatach
o prowadź mnie do przejścia z dnia na dzień
przez jasne długie proste i bez cienia
o odsłoń widok na monitor
z paskiem informującym na okrągło
z paskiem informującym na okrągło

 

 

Piękna Telefonia

 

Ma ładne oczy, chociaż jeszcze się nie narodziła.
Na razie wystąpiła w kilku naszych reklamach.
Damy jej osobowość, damy jej media społecznościowe.
Damy jej życie pełne interakcji.

 

 

CHMURO

 

nie rozpadam się

(ciągle) się nie rozpadam

 

6859356963880480000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

więcej o barbarzyńcach

 

Bezustannie zdawać sobie sprawę z tego, że jesteśmy uwstecznieni w stosunku do tych, którzy przyjdą po nas, którzy właśnie tak nas będą postrzegali, tak jak uwstecznieni wydają nam się ludzie, którzy żyli w wieku XIX, nie wspominając już o prehistorii. Ewolucja, postęp wiedzy, technologia; czegokolwiek byśmy TERAZ nie powiedzieli, JUŻ jesteśmy uwstecznieni, i wstydzimy się do tego przyznać.

146009892871389000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

drobne różnice


.

A proszę uprzejmie (zawsze miałem problem, czy pisze się uprzejmie czy uprzejmnie) zwrócić uwagę na różnice. Taki program edukacyjny (w cudzysłowie) Discovery Science, naturalnie amerykański, gdzie lecą megaładunki, teorie spiskowe, kosmici, gadające, oceniające, wyrażające swoją opinię korpusy, cuda niewidy i legendy o pochowanym złocie. A taka skromna edukacyjna stacja telewizyjna przeznaczona dla dzieci i młodzieży Da Vinci Learning założona przez Ferdynanda Habsburga, stryjecznego wnuka ostatniego cesarza Austro-Węgier Karola I Habsburga, gdzie – wbrew temu co też tam już sobie sądzimy – napotykamy wartościowe, a więc poważne programy tworzone przez profesjonalistów (matematyka – profesor Marcus du Sautoy!, fizyka – profesor Jim Al-Khalili!), z których dowiadujemy się tak wiele o realnym świecie, w których natychmiast dostrzegamy szacunek dla inteligencji widza.