1619274525412360000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

do kierowcy Ubera

 

Ciśnij smartfonem w bruk ulicy!

Twoja jest krew, a ich jest apka!

I od stolicy do stolicy

Zawołaj broniąc swej krwawicy:

„Bujać– to my, panowie szlachta!”

 

Reklamy

2350704430272640000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

czekolada

 

W środę, około godziny piątej rano
na autostradzie A2 między Poznaniem a Koninem
wywróciła się cysterna przewożąca czekoladę.

Czekolada wylała się i zastygła na powierzchni –
mówi w rozmowie z TVN24 jeden z funkcjonariuszy.
Służby będą musiały nie tylko podnieść cysternę,
ale też usunąć z jezdni czekoladę.

Kierowcy, którzy poruszają się autostradą A2
muszą liczyć się z ogromnymi zatwardzeniami.

 

1065113236465590000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

ulewa się


On jest myślami gdzieś indziej (tak działa czysta nostalgia), myślę
nostalgia i od razu chcę siebie skarcić za użycie słowa, ale jest to słowo adekwatne*, nazwy emocji są tak żałosne, że aż chce się rzygać, a więc są na miejscu, on jest myślami gdzieś indziej, a ja stoję. Patrzę.

 


*ulewa się noworodkowi, ulewa się dziecku, niemowlakowi ulewa się pokarm, noworodkowi ulewa się nosem, dziecku ulewa się serkiem, kiedy ulewa się dziecku

160315934185614000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

samokrytykujące się proroctwo

 

Niedawno przekleił do brudnopisu zdjęcie kwiatów, które mu się spodobało (przekleja co mu się podoba, co mu przypomina, przypomina przypominane, przypomina przypominane przypominanie albo pozwala nie myśleć). Pod zdjęciem znalazł napis. Napis znajdujący się pod zdjęciem to napis w języku japońskim, a on bardzo lubi napisy w języku japońskim, tak jak lubi napisy we wszystkich językach, których nie zna. Bierze wtedy taki napis i przepuszcza go przez Translator Google służący mu za wyrocznię (takie tam zimowe wróżby).

 

Napis znajdujący się pod przeklejonym zdjęciem kwiatów w oryginalnym języku wyglądał tak:

思いつくものすべてを潜める

a po przepuszczeniu przez Translator Google:

Ukryj wszystkie rzeczy, które możesz wymyślić

73822750993122700000000000000000000000000000000000000000

odzew na dowolne hasło

Usłyszał głos czyjś w otchłani bezosobowego wzroku, wpijającego się w niego z zabójczym pytaniem, na które odpowiedzi znaleźć nie mógł. Czuł się tak, jak gdyby nie obkuł się dostatecznie do egzaminu. A głos ten mówił szybko, bełkotliwie — było to zdanie z tego snu: „mieduwalszczycy skarmią na widok czarnego beata, buwaja piecyty”.

 S.I. Witkiewicz, „Nienasycenie”

15635695580168200000000000000000000000000

jełczał, jełczała, jełczałaby, jełczałabym, jełczałabyś, jełczałam, jełczałaś, jełczałby, jełczałbym, jełczałbyś, jełczałem, jełczałeś, jełczało, jełczałoby, jełczały, jełczałyby, jełczałybyście, jełczałybyśmy, jełczałyście, jełczałyśmy, jełczeli, jełczeliby, jełczelibyście, jełczelibyśmy, jełczeliście, jełczeliśmy

3691087032412710000000000000000000000000

Erinaceus roumanicus

 

Czasami coś próbuję przeczytać w internecie, powiedział, wchodzę do internetu, rozglądam się, i wybieram coś do przeczytania, naturalnie chcę przeczytać coś mądrego, coś, nad czym będę mógł się zastanowić, coś, co da mi, jak to się mówi, do myślenia, i naturalnie nie znajduję niczego takiego, wszystko, na co natrafiam w internecie obracając głowę, nie pozwala mi myśleć, a co najstraszniejsze, odciąga mnie od myślenia. Wchodzę do internetu z myślą znalezienia czegoś wartego przeczytania, czegoś, co mnie, by tak rzec, rozwinie, a już po chwili uciekam stamtąd w popłochu, aby, nie bójmy się tego słowa, nie zostać po prostu zwiniętym.