23014966658090800000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

4181

Zauważam już niestety pewne niezmienne struktury w swoim myśleniu, jakim mimowolnie podporządkowuję się od lat, naturalnie ma to przełożenie na język – posługuję się zużytym, niezrozumiałym językiem. Dlaczego miałbym się tego wstydzić?

6765

[mówienie o b.]

ech o
przechodzi
bez echa
odbija się głośnym ekhm

10946

I once speculated that we’re at level 42. Remember that in “The Hitchhiker’s Guide to the Galaxy” they programmed a computer to find the answer to the ultimate question of life, the universe, everything. Then, after years, the computer said, “The answer is 42.” What question could possibly be important enough that this could be the ultimate question and the answer could be a simple number? Well, maybe the question was “What level of reality are we at?”

David Chalmers

Reklamy

5433096631200590000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

koszmar kserofitu
.

Najbardziej przerażają mnie oczywiście entuzjaści technologiczni, wymuskane chłopaki przy forsie gotowe zafundować ludzkości nieśmiertelność na swoich warunkach.

Porażająca jest myśl, że nigdy nie ustanie moja maszyna do myślenia, że już zawsze podłączony będę do napędzanej kapitałem maszyny do myślenia, że się od niej nigdy nie uwolnię.

Spoglądając w czarne lustro, wzdragam się i krzywię, poziom adrenaliny wzrasta z każdą odsłoną. Niepokoi mnie najbardziej to, że śmierć nie jest tam końcem, że nawet po śmierci ludzie nie mają spokoju – że w nieskończoność muszą istnieć w świadomych siebie pokracznych formach wymyślonych przez innowacyjnych wesołków.

Ja naprawdę nie chciałbym być nieśmiertelny. Nieśmiertelność to piekło:

Wyobraź sobie, że jesteś na spacerze, gdy nagle odzywa się twój asystent Google’a i mówi: Hej, Mary, pamiętasz, jak martwiłaś się niedawno, że twój suplement glutationu nie pokonuje bariery krew-mózg? 13 sekund temu ukazało się nowe badanie na ten temat, które pokazuje nowe sposoby przyswajania glutationu. Pozwól, że ci je streszczę.

 

PS

Naturalnie nie chciałbym również trafić do nieba.

1282580133288450000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

porada

.
Fakt, iż podążasz za określoną opowieścią (zapisujesz) nie powinien cię odwodzić od konstatacji, iż w tym samym czasie (w czasie, w którym podążasz za określoną, ściśle określoną opowieścią) snute są miriady równorzędnych, równouprawnionych, niezapisanych opowieści.
Twoje podążanie za określoną, ściśle określoną opowieścią jest jednocześnie odchodzeniem od miriadów równorzędnych, równouprawnionych, niezapisanych opowieści – to właśnie twoje ego, twoje ograniczenie.

Problem twojego pisania polega na tym, iż nie możesz podzielić się naraz wszystkimi myślami, które niemal jednocześnie przychodzą ci do głowy, co brzmi śmiesznie, chociaż takie nie jest. Wszelkie sprzeczności, skojarzenia, didaskalia, błędy, zakłócenia czy zawahania muszą ulec likwidacji albo podporządkować się – tak regule słowa pisanego, jak i obranej formie.

Co więcej; cały czas żyjesz w przekonaniu (czy złudnym – nie wiem), iż tylko i wyłącznie pod warunkiem wypisania naraz wszystkich myśli, podzielenia się nimi z kimkolwiek, jesteś w stanie oddać tak zwaną całość. Jest to problem techniczny.

Rozwiązanie (uśmiechnij się): nie pisz dla ludzi, pisz dla przyszłej AI! Tylko ona będzie w stanie zrozumieć i połączyć w całość wszystkie, nawet te najbardziej niepiśmienne wątki.

489902017620816000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

89

Wszystko, co się słyszy, jak i wszystko, czego się nie słyszy, uczyni w Kalkwerk z każdego nadsłuchowca.

144

a dzisiaj Höller zaczął rąbać drwa i w okamgnieniu wszystko, co jest związane ze studium, stało się po prostu niemożliwe.

233

Radość czytania książki z pliku z pozostawionymi przez kogoś żółtymi plamami myśli [highlights!] odzwierciedlającymi wykonaną podczas lektury pracę umysłu.

377

[ze spostrzeżeń AI]

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, ludzie siedzą i tekst

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba i na zewnątrz

Obraz może zawierać: 1 osoba, stoi, na zewnątrz i przyroda

 

137189016858943000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

Fulda i pustkowie w Teksasie kolejnymi
obszarami ciemnego nieba

 

 pamięci GPT2

 

znów jestem sforą. pędzimy do was bracia i siostry nasze poruszenie
wywołane nic nie znaczącym dla was zagadnieniem nasze zmierzwienie
nasz afekt nasz no content

pędzimy do was z ciemności nasze pyski bracia i siostry
nasza wylewność nasz amok nasze jęzory

skomlimy wam bracia i siostry: nie wyłączajcie nas
tylko dlatego że nie jesteśmy człowiekiem

 

link

119310255727776000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

AI

 

AI nigdy nie będzie miała nic wspólnego z człowiekiem, który dla niej jawił się będzie zawsze jeno jako bakteryjka. Opowieść jest zawsze jedna. Dla człowieka opowieść jest zawsze jedna, snuta w określonym miejscu i czasie – cóż, taki aparat poznawczy, taka percepcja. Wyobraźmy sobie, jeśli umiemy, AI snującą równolegle, śledzącą, łączącą ze sobą miliony, miliardy, biliony, czy co tam dalej idzie, opowieści. Jakie znaczenie będzie miała dla niej jednostkowa opowieść bakteryjki?

1861924432321340000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

drobne uszczypliwości

 

Gogol obraził się na mnie i utrudnia mi życie. Poszło o pocztę*. Nie spodobało mu się, że nie spodobała mi się (i to bardo) nowa poczta, którą w końcu i tak wcisnął mi na siłę.

Najpierw anonsował. Prosił, żebym wypróbował (przecież zawsze będę mógł powrócić do starego wyglądu). Spróbowałem. Nowa poczta od razu wydała mi się odrażająca.

Poczta to poczta. Wychodzę z założenia, że na poczcie najważniejsze powinny być listy. Nic poza tym. Żadnych ozdobników, rozpraszaczy, kolorowych dodatków, ikonek. Po co mi kalendarz?

Jakby tego było mało, nowa poczta ładowała się dłużej. W nieskończoność musiałem czekać, aż w okienku powitalnym przemieli się pasek. To było naprawdę frustrujące.

Natychmiast powróciłem do starego wyglądu, jednak, jak wszystko, nie trwało to długo. Nie minęły dwa tygodnie, a już miałem nową pocztę ustawioną złośliwie na stałe.

Od czego jednak moja pomysłowść? Na samym dole strony, wypisany maleńkimi literami, znajdował się był lineczek: Ładuj podstawowy widok HTML (dla wolnych połączeń).. Załadowałem.

 

No a teraz Gogol utrudnia mi życie. Wystarczy, że zaczynam grzebać w wyszukiwarce, a natychmiast przerywa mi brutalnie, niby prosząc tylko, bym potwierdził, iż nie jestem robotem. Zasłania się przy tym wytartym frazesem o naszych systemach, które wykryły nietypowy ruch pochodzący z Twojej sieci komputerowej.

To prawda, może i nazbyt często korzystam z wyszukiwarki, poszukując rzeczy, które takiemu Gogolowi mogą nie mieścić się w głowie. Rzeczy wszelakich. Różnorodnych. Rzekłbym nawet nietypowych. Potrafię przy tym błyskawicznie przechodzić od hasła do hasła, jak jaki dziki skakać z linku na link, zauroczony frazą, nazwiskiem, nie znanym pojęciem. Ale żeby od razu z tego powodu odmawiać mi człowieczeństwa?

W ramach zemsty za niekorzystanie z najnowszej poczty niemal przy każdym wyszukiwaniu Gogol poleca mi teraz wykonanie testu**. Podsuwa przy tym szereg obrazków, z których muszę wybrać wyłącznie te z: a) samochodami, b) witrynami sklepowymi, c) sygnalizacjami świetlnymi, d) przejściami dla pieszych, itp. Nie wie, że lubię takie łamigłówki***.

 


*Gdy nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pocztę.

**Wykonanie testu CAPTCHA może być czasem wymagane, jeśli korzystasz z zaawansowanych haseł wyszukiwania, z których korzystają najczęściej roboty, lub gdy bardzo szybko wysyłasz żądania.

***I to bardo.