26463782426792400000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

4 grudnia

Dużą przyjemność, szczególnie przed snem, sprawia mi ostatnio odsłuchiwanie podkastów (nie podkreślaj!) okołomuzycznych (nie podkreślaj!) z przerywnikami w postaci języka francuskiego, ponieważ nic nie rozumiem, melodia tego języka jest zaś, jak ogólnie wiadomo, naturalnie ładna.

Umieć siebie podsumowywać na każdym etapie wyzerowywania to nieosiągalna dla mnie niedościgniona taka umiejętność. Beztrosko umieć. Od niechcenia. Umieć w kilku słowach albo w kilku zdaniach. I nic więcej nie dodawać.

bez tytułu

„Unfolding Time Studies in Temporality in Twentieth Century Music. Collected Writings of the Orpheus Institute”

do posłuchania

10108265416152500000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

22 listopada

Cieszy mnie nowa kolorystyka strony.

 

24 listopada

Dowiedziałem się niedawno, że w pewnym polskim banku zliczane są uśmiechy; i to zarówno klientów, jak i pracowników. Jeden uśmiech klienta to grosz dla potrzebujących, pracownik swoje punkty zgromadzone za uśmiechy może wymienić na nagrody.  Stanowiska obsługi wyposażone w najnowsze rozwiązania technologiczne pozwalające zliczać uśmiechy oznaczone są żółtym balonem.

W związku z powyższym przypomniałem sobie sen, jaki miałem w marcu 2017 roku.

 

26 listopada

Kilka dodatkowych słów w celu zachowania porządku.

668226711200301000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

75025

W latach 90. ubiegłego wieku uciekałem ile sił w nogach przed bylejakością, teraz zaś coraz do niej tęsknię, dałbym się nawet pobić pod wiaduktem lub też w zaułku którejś z zacienionych uliczek Pragi, byle tylko znów wylądować na dworcu autobusowym Warszawa Stadion.

121393

Potęga języka angielskiego przytłacza mnie, onieśmiela i, tym samym, prawdopodobnie izoluje od wielu wspaniałych ludzi; jego wieloznaczność, zaborczość, mutacje, wariacje, klasowość… W swoim czasie doszedłem nawet do przekonania, iż nie ma na świecie dwóch osób posługujących się identycznym językiem angielskim. Gdyby w przeszłości nie zmuszała mnie do tego konieczność, nie odważyłbym się wypowiedzieć w tym języku ani jednego zdania, nie mówiąc teraz o skrobnięciu czegokolwiek do kogokolwiek.

196418

„Reżyser Stanley Kubrick specjalnie ukrywał przed Danny’m w jakim filmie gra – zatem młody Lloyd nie wiedział, iż gra w horrorze. O tym, że grał w filmie grozy dowiedział się dopiero po premierze filmu. Sam aktor przyznaje, że niewiele pamięta z tego, co się działo na planie – był bowiem zbyt młody. Od premiery filmu w 1980 roku zagrał już tylko w jednym projekcie – Will: The Autobiography of G. Gordon Liddy, w wieku dziewięciu lat. Po tym filmie Danny Lloyd stwierdził, iż nie interesuje go kariera aktora. Przez pewien czas pracował jako sprzedawca w sklepie, obecnie jest nauczycielem w Missouri”. [wiki]