1452815235413450000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

drzewo rozkojarzenia

 

Przyroda potrafi zaskakiwać. Weźmy takie drzewo rozkojarzenia. Gatunek pospolity, sklasyfikowany jednoznacznie, irytujący ludzi swoją obecnością, a to wszystko dzięki człowiekowi. Człowiek, w obawie przed drapieżnikami (w tym sobą samym), zakopuje owoce drzewa rozkojarzenia gdzie popadnie, a te, które zdążył już zjeść, rozkładają się w jego brzuchu, wydzielając hormon rozkojarzenia, powodujący, że człowiek zapomina gdzie pozakopywał niezjedzone owoce drzewa rozkojarzenia, które, dzięki jego rozkojarzeniu, mogą posłużyć (i naturalnie służą, jakżeby inaczej) do wzrastania kolejnych cholernych drzew rozkojarzenia.

 

Reklamy

7654090467756930000000000000000000000000000000000000000000000

„Spójrzcie, co przydarzyło się małemu Hansowi – psychoanaliza dziecięca w najczystszej postaci: tak długo ŁAMANO JEGO KŁĄCZE, PLAMIONO MAPĘ, odwracano mu ją na właściwą stronę, blokując wszelkie wyjścia, aż sam zapragnął odczuwać wstyd i winę, FOBIĘ (zatarasowano mu kłącze budynku, następnie ulicy, zakorzeniono go w łóżku rodziców, zmuszono do zapuszczenia korzonków w jego własne ciało, zablokowano na profesorze Freudzie). Widać, że Freud bierze pod uwagę mapę małego Hansa, jednakże wyłącznie po to, by nanieść ją na fotografię rodzinną. A spójrzcie, co uczyniła Melanie Klein z geopolitycznymi mapami małego Ryszarda: robi im zdjęcia, wykonuje kalki: przyjmijcie pozę, przesuńcie się wzdłuż osi stadium genetycznego lub przeznaczenia strukturalnego – wasze kłącze zostanie przełamane. Wolno wam będzie żyć i mówić pod warunkiem, że zatka się wszystkie wyjścia. Gdy kłącze zostaje zatkane, udrzewione, wszystko skończone, z pragnienia nic już nie wyniknie, ponieważ pragnienie zawsze porusza się i wytwarza poprzez kłącze”.

Gilles Deleuze, Félix Guattari, Tysiąc plateau, tłum. S. Królak, P. Laskowski, M. Janik, Warszawa 2015, ss. 15-16.