2011595611835340000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

4807526976

0

Pamiętam, że na pierwszej lekcji biologii (no właśnie – biologii czy środowiska?) nauczycielka zabrała nas na łąkę za klasztor i pokazywała nam rośliny. Nic nie zapamiętałem, byłem za to aktywny. Pamiętam, że w telewizji leciał wtedy serial „Wszystkie stworzenia duże i małe”, który, co dziwne, teraz też leci w upolitycznionej aż do niestrawności TVP Kultura. Rzecz o sympatycznych weterynarzach z Yorkshire niosących kaganek oświaty w zatęchłe zagrody. Po ponownym obejrzeniu, uważam, że jest to najlepszy serial jaki powstał w XX wieku, tak samo, jak największą powieścią jaka wyszła, i jaka nigdy już nie wyjdzie spod pióra człowieka, jest zimny, totalny i obojętny „Ulisses” pozbawiony autora. Pamiętam, że na dworze była wtedy brzydka pogoda. Pamiętam, że nigdy nie przyszła mi  przez głowę myśl, iż rzeczywistość ma nam do zaoferowania jedynie koszmary i pusty śmiech.

1

Jesteśmy tym, czym nasiąkamy, dopóki się nie wysmarkamy.

1

Drogie Google,

Jesteś tylko cholerną wyszukiwarką. Za dużo wymagasz.

Proszę cię, daj mi spokój, daj mi odrobinę spokoju.

Nie doszukuj się we mnie wyrozumiałości.

Jestem tylko człowiekiem.

7778742049

Po dłuższym milczeniu, które zaległo w pokoju przemysłowca, usłyszałem, jak ojciec napomyka mu o mojej obecności w korytarzu. Przyjechałem do domu na weekend z Leoben, gdzie, o czym on wszakże wie, studiuję w Wyższej Szkole Górniczo-Hutniczej, zabrał mnie więc ze sobą. Jestem na zewnątrz, w korytarzu. Ale przemysłowiec nie chciał mnie widzieć. „Nie”, powiedział, „nie chcę zobaczyć pańskiego syna. Nowy człowiek, nowa twarz, wszystko mi zrujnuje. Niech mnie pan zrozumie, taka nowa twarz zrujnuje mi wszystko”.

Thomas Bernhard Zaburzenie, przeł. Sława Lisiecka

 

33410878289444900000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

infekcja dróg

 

Mam ogromny sentyment do Islandii, do wszystkiego, co islandzkie, chociaż Islandii nie widziałem na oczy, nigdy nie byłem w Islandii, a znając mnie, nawet gdybym się znalazł w Islandii, nienawidziłbym Islandii jak niczego innego w świecie,
dlatego dzisiaj, otworzywszy szafkę i ujrzawszy pudełeczko z napisem Syrop islandzki (syrop na kaszel z porostu islandzkiego), nie potrafiłem się oprzeć.
Najnowsze, świeżo zakupione, nietknięte opakowanie w stonowanych kolorach (zidentyfikowałem ametystowy, miętowy, wrzosowy, oliwkowy) z widokiem gór surowych, ascetycznych, zachęcających do eksploracji.