474873307633420000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

Było tu dużo płócien, kartonów, desek, szmat. Nie używa palety. Języka, gałganów, prosto z tuby. Dwie reprodukcyjki, na miejscu których spotyka się zwykle obrazy świętych.
Klee. Jedna: Miasto zrobione z koronki, na tle nieba głębokiego. Na mieście dziecinne chorągiewki i księżyc za pół grosza. Druga: Pod wodą jakieś ptaki, o nasz raju-baju utracony.
Leo Lipski Piotruś
Coraz mniej jest rzeczy wartych spisania. Jestem zmęczony i chcę się zamknąć. Wcale nie umrzeć, ale uschnąć w książce.
Leo Lipski Piotruś
Postanowiłem też pozwolić sobie nakładać obrożę po zmarłych psach.
Leo Lipski Piotruś

 

 

 


nie umiem
Prawdziwa zima,
rzecz sama w sobie gorzka:
wszystko na wierzchu


8394366178779770000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

Emil miał o trzy lata młodszego brata. Pewnego razu ojciec zawołał go i powiedział:

— Wiesz Emil, będziesz miał brata albo siostrę.

— Kiedy?

— Dziś albo jutro.

— A kiedy ją będę widział?

— Za kilka dni.

Wtedy Emil poszedł do klozetu i zaczął się modlić.
Ponieważ chciał mieć brata, a był głęboko przeświadczony o przewrotności Pana Boga, mówił:
— Panie Boże, ja chcę, żeby była siostrzyczka. Nie brat. Panie Boże itd. — tak Go zaklinał i prosił. Potem zrobił w ścianie dziurę gwoździem na znak tego zdarzenia.

Leo Lipski, Niespokojni