2075258248956070000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

apokaliptycznie

.
I cóż mam teraz począć z myślą, że nawet wysłanie głupiego e-maila wiąże się z dodatkową emisją CO2?

dziś przeczytane

 

Przy okazji, przypomniał mi się Gombro sprzed ponad pół wieku:

„Czemuż nie są w stanie dostrzec faktu najważniejszego – że podczas dyskusji wciąż przybywa ludzi? Jakiż bies nieuzasadnionej niechęci nie pozwala im zdać sobie sprawy z ilości? Powiedzcież, na cóż zdadzą się wam najsprawiedliwsze ustroje i najwłaściwszy podział dóbr, jeśli tymczasem sąsiadka rozmnoży się w dwanaścioro, kretyn z parteru zrobi babie swojej sześcioro, a na pierwszym piętrze z dwojga urodzi się osiem?”.

Dziennik 1961-1969

 

PS

Kto chce, sam może sobie sprawdzić tempo przyrostu ludności świata.

Reklamy

609297663643530000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

spaghetti

 

Na uwagę rzuconą przez E., że dzisiaj dzieci nie jedzą już tyle ziemniaków co za jej czasów, odpowiedziała, karmiąc jednocześnie zajętego czymś* innym małego, że owszem, że ma rację, że odkąd pracuje w przedszkolu, zauważa, że dzieci na pierwszym miejscu stawiają makaron, na drugim wszelkiego rodzaju kasze, ziemniaków zaś wprost nie cierpią. Chciałem wtrącić, że to z powodu zawartości węglowodanów, że dzisiaj mózgi dziecięce potrzebują znacznie więcej węglowodanów, ponieważ są przeciążone, ponieważ przetwarzają one nieporównywalnie więcej informacji, chociażby z powodu wszechobecnych smartfonów – na szczęście tego nie zrobiłem, dokończyłem tylko szybko to, co na talerzu.

*Masza i Niedźwiedź