348147399115490000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

dzień lekcyjny

Przypomniała mi się sala gimnastyczna, właściwie salka z pnącymi się pod sam sufit sczerniałymi drabinkami i piecem kaflowym, na podłodze rozłożono już maty. Wyposażenie stosunkowo ubogie; skrzynia gimnastyczna czteropiętrowa (niesłusznie mylona z koniem) i kozioł. W takiej skrzyni można się schować, wystarczy zdjąć wieko przypominające trumnę, potrzebne są do tego jednak dodatkowe osoby. Usiłowałem przypomnieć sobie dalsze szczegóły, na szczęście opamiętałem się w porę; przypomniałem sobie bowiem, iż chodzi przecież tylko o kwas deoksyrybonukleinowy, to on jest najważniejszy. Wszystko, co się dzieje (losy świata, cywilizacje, indywidualne historie) jest tylko pochodną (nie mylić z pochodnią) istnienia kwasu deoksyrybonukleinowego, gwarantem jego przetrwania.

 

 

PS

Bo na dworze robi się zimo i wieje.

 

Reklamy

215166925748248000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

3524578

W niedzielę w przydomowym pojawiły się bażanty (kiście winogron oczekujące pierwszego mrozu, przyciągające nie tylko moją uwagę). Istotny (w tamtym momencie), matowy?, zestaw kolorystyczny, zbyt trudny jednak do opisania.

5702887

Powinniśmy być literalni, bezwzględni, wyzuci z emocji. Powinniśmy być cyfrowi.

9227465

Wszystkie te poranne stany, kiedy koniecznie (i to nieodwołalnie) musimy zanotować coś, co teraz wydaje nam się takie ważne, bardzo ważne, być może nawet najważniejsze, a co często już po zanotowaniu (najczęściej po południu) okazuje się największą bzdurą.

 

oba zdania są poprawne

 

chciałbym być pewien tego że jestem

w tym celu

kulę się w sobie robię z siebie kulę

 

 

44174437371622900000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

0

wady powoli zaczynają brać górę.

1

Najgorzej, gdy w naszej głowie pojawia się nagle czytelnik, musimy wtedy zrobić wszystko, by wyciągnąć go z naszej głowy. Zapominamy o domowych metodach typu smarowanie masłem, spirytusem czy benzyną. Czytelnika możemy sprawnie wyciągnąć z głowy za pomocą specjalnych przyrządów dostępnych w aptekach. Pamiętajmy: Czytelnik to zabójca każdej nienapisanej powieści. Czytelnik może zrujnować nam wszystko.

1

Sny wymagają nowego języka. Ach, opanować choćby podstawowe zwroty!

2

Szkatułkowy gadułka. Gaduła ze szkatułki.

3

Zaskakująca suchość asteroidy Ryugu