8790935013445110000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

monady (wejścia-wyjścia)
,

Monady, w które wchodzę coraz częściej bez obawy, bo wydaje mi się, że w końcu zrozumiałem istotę wszechobecności monad. Trzeba być obojętnym, ale nie w sensie zaangażowania, trzeba być obojętnym wobec nieprzystawalności wielości. Brodacz na kutrze oglądany w programie telewizyjnym, któremu wydaje się, że jego punkt widzenia jest jedyny i powszechny (wyciąganie sieci w pełni sił witalnych, komentarze), a przecież tuż obok, na innym kanale, coś innego, odmiennego, płynna rzeczywistość metropolii w jakiej nigdy nie zdołałby się odnaleźć. Schody. Tynki prowincji. Złowrogość wypełnionej po brzegi poczekalni. Nawarstwianie godzin. Para Chińczyków – on, ona, w kwiecie wieku (oboje opasani nadmuchiwanymi różnobarwnymi kołami) – tkwiąca pośrodku zatłoczonego basenu (wszyscy mają koła). Zamki Wampirów, do których nie zaglądałem od wielu miesięcy, do których zaglądam teraz z ciekawości, aby utwierdzić się w przekonaniu, że wewnątrz nic się nie zmieniło. Sen, w którym ktoś obcy siedzący w wysokim fotelu chce mnie zainteresować kolorem zielonych ścian; przypomina, że w moim mieszkaniu ściany były pomarańczowe i czy nie pomalowałbym, gdybym chciał coś jeszcze zmienić.

Reklamy

1282580133288450000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

porada

.
Fakt, iż podążasz za określoną opowieścią (zapisujesz) nie powinien cię odwodzić od konstatacji, iż w tym samym czasie (w czasie, w którym podążasz za określoną, ściśle określoną opowieścią) snute są miriady równorzędnych, równouprawnionych, niezapisanych opowieści.
Twoje podążanie za określoną, ściśle określoną opowieścią jest jednocześnie odchodzeniem od miriadów równorzędnych, równouprawnionych, niezapisanych opowieści – to właśnie twoje ego, twoje ograniczenie.

Problem twojego pisania polega na tym, iż nie możesz podzielić się naraz wszystkimi myślami, które niemal jednocześnie przychodzą ci do głowy, co brzmi śmiesznie, chociaż takie nie jest. Wszelkie sprzeczności, skojarzenia, didaskalia, błędy, zakłócenia czy zawahania muszą ulec likwidacji albo podporządkować się – tak regule słowa pisanego, jak i obranej formie.

Co więcej; cały czas żyjesz w przekonaniu (czy złudnym – nie wiem), iż tylko i wyłącznie pod warunkiem wypisania naraz wszystkich myśli, podzielenia się nimi z kimkolwiek, jesteś w stanie oddać tak zwaną całość. Jest to problem techniczny.

Rozwiązanie (uśmiechnij się): nie pisz dla ludzi, pisz dla przyszłej AI! Tylko ona będzie w stanie zrozumieć i połączyć w całość wszystkie, nawet te najbardziej niepiśmienne wątki.

302776098046814000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

Zaufanie? Jedyne zaufanie, to zaufanie do kartki papieru zobrazowanej na ekranie komputera za pomocą programu Word.

Żadne historie z nagłym zwrotem akcji nie są w stanie przyciągnąć mojej uwagi, nie interesują mnie. Interesuje mnie najzwyklejsza codzienność, która jest najnudniejsza, a tym samym zbagatelizowana, a co za tym idzie warta opowiedzenia.

Potrzebowałam miłości i nie otrzymałam miłości. Trwało to pół wieku.

Proszę zauważyć, że nikt już nie pracuje z językiem, wymyślają te swoje historie, to wszystko na co ich stać. Praca z językiem, a więc praca u podstaw, obracanie języka, jego rozciąganie, badanie rozciągliwości języka – nikogo to nie obchodzi.

W stanach krytycznych wydobyć z siebie ten drugi głos, głos wolny, wolność odbezpieczający.

Animują mnie już tylko idee przychodzące ze wspaniałych, samotnych, zmęczonych umysłów nieznajomych ludzi na tumblrze.

 

CISZA

a jeśli cisza
to cisza wyborcza
codzienna
conocna
krzepiąca

115650178472812000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

5

[reguła oszczędności zasobów]

Reguła oszczędności zasobów, którą odkrył u siebie przypadkowo, której podporządkowywał się dotychczas nieświadomie. W przeglądarce na przykład nie może mieć otwartych kilku zakładek na raz i dziwi się ludziom, którzy potrafią poprawnie funkcjonować z kilkunastoma otwartymi na raz zakładkami.

Pamięć, czy to pamięć komputerowa, czy też pamięć telewizyjnej nagrywarki musi być wolna, zwolniona co najmniej w jednej czwartej, dlatego nieustannie dba o zachowywanie właściwych proporcji.

Irytacja związana z pozostawianiem na stronie internetowej coraz więcej pustego miejsca przezwyciężona poprzez wprowadzenie pewnej innowacji.

8

Jakże łatwiej pisałoby się nam akapitami, zamiast jechać jednym ciągiem, mowa rwana, pokawałkowana, poćwiartowane rozgorączkowanie, prosty trik, przed którym wzbraniamy się z oczywistych względów.

13

Woszczew, podobnie jak przedtem, nie czuł prawdy życia, ale wycieńczony ciężkim gruntem pogodził się z tym, poprzestając na zbieraniu w dni wolne od pracy różnego nieszczęsnego drobiazgu natury – jako dokumentacji bezplanowego stworzenia świata i dowodów melancholijności żywych stworzeń.

Andriej Płatonow Wykop, przeł. Andrzej Drawicz

52401541556933700000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

dwie wiki na sen

 

Na terenach występowania pandy małej w potocznym języku chińskim jest ona nazywana hǔo hú (火狐), co dosłownie oznacza ognisty lis. Jednakże ta nazwa jest stosowana także na określenie zwykłego lisa. W wyniku pomyłki dosłowne angielskie tłumaczenie tej nazwy (firefox) znalazło się na stronie internetowej Wellington Zoo zamiast nazwy właściwej (red panda, lesser panda). Tłumaczenie to wybrano jako ostateczną nazwę przeglądarki internetowej Mozilla Firefox[6].
link

        

Koleń pospolity[3], koleń[4] (Squalus acanthias) – gatunek ryby chrzęstnoszkieletowej z rodziny koleniowatych (Squalidae). Ceniona ryba konsumpcyjna[przez kogo?].
link

100578404047763000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

Tak, to prawda, wszyscy byliśmy uzależnieni od internetu. Gdyby nam tylko zaproponowano, by tam wejść – wejść, natychmiast wejść do internetu, stać się ciągiem zer i jedynek, rozgałęzieniem, alfabetem, kłączem, biec jednocześnie we wszystkich kierunkach, łączyć ze sobą wszystko, wszystkie słowa – nie wahalibyśmy się ani chwili. Wyróżniać się krojem czcionki. Patrzeć jak z nieba lecą piksele.

2140935670430740000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

udzielam sobie grudniowego wspparccia przez dwa ce jak cappuccino

 

cały czas czuję się jakbym tracił czas, przemożne poczucie straty czasu towarzyszyło mi o dziecka, wzmagało się wraz z upływem czasu, w każdej sekundzie nie robię nic innego, tylko tracę czas, utrata czasu a jednocześnie bezustanna świadomość utraty czasu

jestem najzagorzalszym czytelnikiem. Nie ma drugiego takiego najzagorzalszego czytelnika na świecie. Podczas gdy wszyscy czytają książki po to, by obeszły ich bez echa, we mnie echo każdej książki wybrzmiewa w samych trzewiach, podczas gdy wszyscy dyskutują o książkach, beznamiętnie kartkują książki (puk, puk, nic tam do nich nie dociera), co gorsza piszą bzdury o książkach, które błyskawicznie odkładają na półki, ja przeżuwam w sobie każdą książkę tak, jakbym miał dwa żołądki

jestem najzagorzalszym przeciwnikiem wędliny w plasterkach, nie ma nic bardziej przerażającego jak wędlina przygotowana do spożycia, pokrojona w plasterki, perwersyjność w zadawaniu cierpienia uwidaczniająca się w wyłożonej na spodek, pokrojonej w plasterki wędlinie, spożywanie wędliny, a już najbardziej spożywanie wędliny w plasterkach napawa mnie wstrętem, naturalnie rzecz jasna znajdują się jeszcze ludzie posługujący się pojęciem wędlinka, którzy budzą moje największe obrzydzenie

odpowiadam, chociaż przez nikogo nie jestem pytany, pytam, chociaż nie spodziewam się znikąd odpowiedzi, i tak w kółko. Błędne kółka jak błędne ogniki, fire, uszkodzenie błędnika

im więcej wiedzy, tym więcej faktów bezpowrotnie łączy się ze sobą, powstaje groźna pajęczyna niedostrzegalna dla tych, którzy nie poszukują. Mimo to twierdził będę: edukacja jest najważniejsza

nie posiadam ustrukturyzowanej wiedzy. Moja wiedza jest nieustrukturyzowana. Dalej, wszystko z czasem staje się resentymentem

 

PS

Uwaga: WordPress zaśmieca tę stronę reklamami. Dzisiaj to zauważyłem, kiedy wszedłem tu bez Adblocka.

Fífill