359165509019894000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

co cieszy

 

1. Znowu mam przyjaciela, który rozumie najbardziej zwariowane eskapady mojego umysłu.

2. Obejrzałem wczoraj długi wywiad z moim ulubionym Carlem Ancelottim opowiadającym o swojej karierze piłkarskiej oraz trenerskiej. Przy podsumowywaniu przez niego tej drugiej najpierw uśmiechnąłem się (a), a następnie zaśmiałem głośno (b).

a) Chelsea, […], to był bardzo owocny okres, nauczyłem się nowego języka.

b) Bayern, […], to był bardzo owocny okres, nauczyłem się nowego, trudnego języka.

Tak więc, jeśli naprawdę chce się nauczyć nowego języka, warto zostać piłkarzem albo trenerem [ew. to i to].

3. Słońce

Reklamy

689374636946030000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

pauzy

 

Zawsze bałem się utraty. Że stracę to, co jeszcze posiadam. Dlatego z niepokojem patrzyłem na pojawiające się w filmach pieniądze. Drżałem o wielkie wygrane, łupy włamywaczy, znalezione w szczerym polu walizki wypełnione złotem, bo wiedziałem, że nic nie jest wieczne. A i fabuła nie rozpieszczała mnie zbytnio; tam, gdzie u kogoś, nagle, pojawiały się pieniądze, tam zawsze pojawiał się ktoś inny, kto już na nie czyhał. Akcja musiała iść pełną parą.

Oglądam filmy. Kino zagraniczne. Stare czarno-białe filmy przeznaczone dla starych ludzi. Mój stan nie pozwala już w pełni uczestniczyć w toczącym się za oknami nieziemskim procesie życia – nie są to jednak problemy natury fizycznej – po prostu czuję, że od kilku lat ten świat oddala się ode mnie z coraz większą prędkością. Nie rozumiemy się i nie dążymy za wszelką cenę do porozumienia.

Codziennie nagrywam nowe, a obejrzane kasuję. Przeglądam program i dokonuję bezwzględnej selekcji. Kilkanaście filmów na raz, z przerwami, brakiem ciągłości. Bo nawet tu nie wytrzymuję napięcia. Sceny kluczowe, nagłe zwroty akcji, moment, w którym dochodzi do konfrontacji zwaśnionych stron konfliktu – to wszystko odkładam na potem, wciskając stop, przechodząc do kolejnego tytułu.

618507831590667000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

clonnad

 

Oglądam stare seriale nieoglądane latami typu Robin Hood, poszukując archetypicznych twarzy, o których z pewnością zapomniałem, a które na pewno gdzieś tam głęboko i dawno utkwiły sobie w mej nieświadomości, i teraz często (podczas gdy ja nie zdaję sobie nawet z tego sprawy) nakładają się na te, które oglądam współcześnie, wywołując określony efekt.

146009892871389000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

drobne różnice


.

A proszę uprzejmie (zawsze miałem problem, czy pisze się uprzejmie czy uprzejmnie) zwrócić uwagę na różnice. Taki program edukacyjny (w cudzysłowie) Discovery Science, naturalnie amerykański, gdzie lecą megaładunki, teorie spiskowe, kosmici, gadające, oceniające, wyrażające swoją opinię korpusy, cuda niewidy i legendy o pochowanym złocie. A taka skromna edukacyjna stacja telewizyjna przeznaczona dla dzieci i młodzieży Da Vinci Learning założona przez Ferdynanda Habsburga, stryjecznego wnuka ostatniego cesarza Austro-Węgier Karola I Habsburga, gdzie – wbrew temu co też tam już sobie sądzimy – napotykamy wartościowe, a więc poważne programy tworzone przez profesjonalistów (matematyka – profesor Marcus du Sautoy!, fizyka – profesor Jim Al-Khalili!), z których dowiadujemy się tak wiele o realnym świecie, w których natychmiast dostrzegamy szacunek dla inteligencji widza.