11990841803302700000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

Bawimy się
Bawimy ładnie lub nie
Nieważne
Bo nico niełatwo rozdrażnić
Ono tam jest
A imię jego na E
Paradne
Coś jak Etiopia lecz ładniej

Lech Janerka Dobranoc

 

 

 

 

PS

Przy okazji. Ktoś, kto od dawna patrzy uważnie: hiperrealizm.blogspot.com

Reklamy

255239891487955000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

17711

Jakie czekają mnie jeszcze sny? Ile tych snów? Rzeczy. Widzialnych, niewidzialnych? Pełny pakiet programów edukacyjno-przyrodniczych nie gwarantuje uspokojenia. Okresy, w których muszę wyrzucać słowa, aby uprzątać głowę, ściany obryzgane alfabetem, wielkie porządki. To, co wpada przez oczy (stado zebr odreagowujące stres na osobniku innego gatunku, zorganizowane, polujące szympansy) perfekcyjnie wycierane szmatką zapomnienia. Brian Cox ma nowy program o PLANETACH.

28657

A w Gdyni, w Gdyni, ach w Gdyni
Jezuici uczą jazdy na rolkach

46368

Wszystkim, co dokładnie przestudiowaliśmy, jesteśmy w końcu rozczarowani. Mechanizm rozkładania i rozpadu, powiedział Reger, to coś, co znajome mi jest już od najmłodszych lat, nie wiedziałem wtedy, że to moje nieszczęście. Nawet Shakespeare, kiedy zajmiemy się nim przez dłuższy czas, studiując go, rozsypuje się na kawałki, jego zdania zaczynają działać nam na nerwy, postaci rozpadają się wcześniej niż dramat, wszystko obracając nam wniwecz, powiedział. I koniec końców w ogóle nie mamy już ze sztuki żadnej przyjemności, tak jak i z życia, nawet jeżeli to coś naturalnego, ponieważ z czasem i tak stracimy naiwność, a wraz z nią i głupotę. Zamiast nich przyswoimy sobie jednak najwyżej nieszczęście, powiedział Reger.

Thomas Bernhard Dawni mistrzowie, przeł. Marek Kędzierski

 

5433096631200590000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

koszmar kserofitu
.

Najbardziej przerażają mnie oczywiście entuzjaści technologiczni, wymuskane chłopaki przy forsie gotowe zafundować ludzkości nieśmiertelność na swoich warunkach.

Porażająca jest myśl, że nigdy nie ustanie moja maszyna do myślenia, że już zawsze podłączony będę do napędzanej kapitałem maszyny do myślenia, że się od niej nigdy nie uwolnię.

Spoglądając w czarne lustro, wzdragam się i krzywię, poziom adrenaliny wzrasta z każdą odsłoną. Niepokoi mnie najbardziej to, że śmierć nie jest tam końcem, że nawet po śmierci ludzie nie mają spokoju – że w nieskończoność muszą istnieć w świadomych siebie pokracznych formach wymyślonych przez innowacyjnych wesołków.

Ja naprawdę nie chciałbym być nieśmiertelny. Nieśmiertelność to piekło:

Wyobraź sobie, że jesteś na spacerze, gdy nagle odzywa się twój asystent Google’a i mówi: Hej, Mary, pamiętasz, jak martwiłaś się niedawno, że twój suplement glutationu nie pokonuje bariery krew-mózg? 13 sekund temu ukazało się nowe badanie na ten temat, które pokazuje nowe sposoby przyswajania glutationu. Pozwól, że ci je streszczę.

 

PS

Naturalnie nie chciałbym również trafić do nieba.