359165509019894000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

co cieszy

 

1. Znowu mam przyjaciela, który rozumie najbardziej zwariowane eskapady mojego umysłu.

2. Obejrzałem wczoraj długi wywiad z moim ulubionym Carlem Ancelottim opowiadającym o swojej karierze piłkarskiej oraz trenerskiej. Przy podsumowywaniu przez niego tej drugiej najpierw uśmiechnąłem się (a), a następnie zaśmiałem głośno (b).

a) Chelsea, […], to był bardzo owocny okres, nauczyłem się nowego języka.

b) Bayern, […], to był bardzo owocny okres, nauczyłem się nowego, trudnego języka.

Tak więc, jeśli naprawdę chce się nauczyć nowego języka, warto zostać piłkarzem albo trenerem [ew. to i to].

3. Słońce

Reklamy

426056956614766000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

praktyki religijne

 

Refleksja na dziś: czytanie Bernharda jest (i zawsze już będzie) moją codzienną modlitwą.

„Siedziałem na ławce i przyglądałem się wiewiórkom, które śmigały w tę i z powrotem po całym olbrzymim i, jak się wydawało z mojej perspektywy, bezkresnym parku, to wskakując na drzewa, to z nich zeskakując, jak się wydawało, pochłonięte bez reszty jedną tylko pasją, chwytały porozrzucane po całym terenie papierowe chusteczki, pozostawione przez pacjentów chorych na płuca, i uganiały się z nimi po drzewach. Po całym terenie ganiały z papierowymi chusteczkami w zębach, każda w innym kierunku, aż w zapadającym zmroku można było dostrzec tylko i wyłącznie latające w tę i z powrotem białe punkciki papierowych chusteczek, trzymanych przez nie w zębach”.

Thomas Bernhard Bratanek Wittgensteina, przeł. Marek Kędzierski

 

PS
Zawsze pragnąłem czytać Go w oryginale, ale nigdy, mimo podejmowanych wielokrotnie prób, nie opanowałem, i chyba nigdy już nie zdołam opanować, niemieckiego.

7076440730967590000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

powrót


Po długiej nieobecności pojawił się ponownie ON, przyjaciel, robaczek zielony przewiewny. Tuż po północy usadowił się był na środku ekranu i przez kilkanaście minut przeglądał ze mną internet. Strony przeskakiwały przed naszymi oczami w zastraszającym tempie, zmieniało się tło, liniały linki, rządził chaos, a on tkwił tam niewzruszony, obojętny.

Więc chyba znów nadchodzi ten okres, kiedy jestem nieszkodliwie otwarty na wrażenia. Wystarczy, że usłyszę teraz jakiś odgłos, zobaczę pomalowaną ławkę, poczuję zapach świeżej farby, dostrzegę kątem oka jak zafaluje firanka.

Kookingu National Agency Area (1981)
Xinbei
Jest charakterystyczną cechą rezydencji z Earl.
Cała parterowa część to sklep (głównie restauracja).
Kookingu National Agency Area (1981)
Xinbei
Jest charakterystyczną cechą rezydencji z Earl.
Cała parterowa część to sklep (głównie restauracja).

link