897889194859191000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

godny litości

 

Obejrzałem wczoraj filmik, który złamał mi serce. Mały, biały, biedny samochód autonomiczny próbujący przedostać się z pasa wolnego ruchu na stanową autostradę. Bezskutecznie. Wszystkie jego desperackie próby – podejmowane przecież zgodnie z obowiązującymi przepisami, w dobrej wierze – kończyły się fiaskiem. Nie pomagały przyśpieszenia, hamowania, na nic zdały się rozczulające sygnalizacje. Nie miał szans w zderzeniu ze światem.

Reklamy

327491705792592000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

Infekcja w toku. Aspiryna, i tak dalej. Trudności z koncentracją, i tak dalej. Jednak nic nie smuci mnie bardziej od obserwacji kilkudziesięciu niemych, niegdyś aktywnych, blogów. Czy tak wygląda dojrzałość? Przechodzenie na wyższy poziom rozwoju? Siedzę tu i zdaję sobie takie i podobne pytania, składając to na karb (brak).

Miałem już tutaj nie wypisywać tak zwanych wewnętrznych wynurzeń, raczej wierszyk, cytacik, chwila lekkiej muzyki (to ostatnie to cytat), żeby było przyjemnie i za bardzo nie bolało, ale katar, gardło, mięśnie, głowa.

Pozostawione zdania są jak blizny, z którymi należy się pogodzić.