15138597711283100000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000000

speriodyzuj się!

 

Popełniamy błąd wywodząc siebie z przeszłości, doszukując się związków przyczynowo-skutkowych w tym, co już było. Beztrosko umieszczamy siebie obecnego na końcu linii biegnącej od dnia naszych narodzin, wrzucając wszystko, co też tam tylko zdążyło nam się naprzydarzać, do bieżącego, podskakującego na ogniu kociołka. Łączymy w całość głupoty i uniesienia, przyrost wiedzy i odrosty bezmyślności, wracamy w myślach do momentów kluczowych, mieszamy chochlą w splotach okoliczności. Szukamy wytłumaczenia, pichcąc niestrawny wywar.

 

Zapominamy przy tym, że tak naprawdę istnieją tylko etapy:

 

Etap przedszkolny, w którym ani be, ani me, tylko mamo mamo.

Etap dziecięcy, na którym dostajemy solidną lekcję klasowości.

Etap młodzieńczy, kiedy nam się wydaje, słońce wschodzi, świat stoi otworem.

Etap dojrzały, porażający swoją niedojrzałością.

Reklamy